Jak Tusk zawiódł się na Tusku
Premier Donald Tusk przyłączył się do rosnącej rzeszy krytyków rządu i szefa tegoż rządu, czyli paradoksalnie samego siebie.
“Podzielam opinię połowy Polaków, że mój gabinet, łącznie ze mną, nie spełnia wszystkich oczekiwań. Też chcielibyśmy zdecydowanie szybciej uzyskać niektóre efekty” – w ten sposób przebywający obecnie w Peru szef polskiego rządu skwitował wyniki opublikowanego w czwartek sondażu “Rz” przeprowadzonego z okazji pierwszej półrocznicy istnienia gabinetu Tuska.
Na razie nie wiadomo, czy po powrocie do Polski Donald Tusk zamierza przejść do opozycji tylko wobec premiera, czy też od razu wobec całego swego gabinetu. Z pewnością jednak będzie to pierwszy w dziejach polskiej polityki przypadek, gdy prezes Rady Ministrów stanie paralelnie na czele opozycji, czyli zacznie wyrażać przekonania zarówno ukontentowanych, jak i nieukontentowanych dokonaniami rządzącej ekipy.
Nie jest wszelako wykluczone, że premier Donald Tusk może być tak dalece niezadowolony z samego siebie i własnego rządu, iż po powrocie z Ameryki Południowej po prostu złoży ostrą publiczną samokrytykę i najzwyczajniej w świecie poda się do dymisji.
Tymczasem wśród politologów i dziennikarzy trwa spór o to, czy to właśnie podróż aż za ocean pozwoliła Donaldowi Tuskowi nabrać właściwego dystansu do prowadzonej przez jego gabinet (i przezeń samego) polityki. Zaś prawnicy już zaczęli rozważać potrzebę zapisania w naszej konstytucji takiej właśnie obowiązkowej wycieczki dla każdego szefa rządu, organizowanej równo w pół roku po objęciu przez niego urzędu.
A przy okazji, i teraz już całkiem poważnie: czy można sobie wyobrazić lepszy dowód słuszności powiedzenia, że podróże kształcą?
maj 20, 2008 @ 11:56 pm
“Nie jest wszelako wykluczone, że premier Donald Tusk może być tak dalece niezadowolony z samego siebie i własnego rządu, iż po powrocie z Ameryki Południowej po prostu złoży ostrą publiczną samokrytykę i najzwyczajniej w świecie poda się do dymisji.”
hah, dobre
maj 21, 2008 @ 6:23 pm
Oj chyba podupadles, skoro tylko piszesz o Tusku.
maj 21, 2008 @ 6:28 pm
bylbym za wycieczkami, ale jesli one maja kosztowac tyle co ta, to…