Debiutancka Ballada o Donaldzie.
Och Donaldzie tyś już od tygodnia pięćdziesiąt jeden wiosen masz
zatem godzien jest być dogłębnym westchnieniem, wielu pięknych persyflaż,
kochajmy, cieszmy i radujmy się, ten wzniosły nawyk nieustannie wpajałeś nam
A Jarkowi – winniście czy nie – tak czy siak, jak najszybciej dokopiemy wam,
boś ty najlepszy, swego czasu druzgocący tryumf odniosłowszy nad małym Kaczyniakiem
bo w sumie to nic dziwnego, jesteś przecie lepszym z kremem ciachem,
nadejszła wiec teraz twoja złota, wiekopomna era
godnie dla wszystkich, piastować konstytucyjny urząd premiera,
nie martw się jednak Donald, ten trudny czas szybko przeminie
i nikt później Cię w wyścigu na prezydenta, na pewno nie wyminie,
ale pamiętaj, niedawno śpiewałeś nam – że jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie
a nie jak do tej pory, czyli w sumie amoralnie,
to był przecież kraj wibratorem i kajdankami płynącym
a więc biedne społeczeństwo, wnet wybrało cię w trybie naglącym,
obiecałeś nam też – zasługujemy jak Irlandia na cud gospodarczy
dlatego teraz rozumiem, po co tak twardo obstajesz w sprawie amerykańskiej tarczy,
acz nasz Donek to człowiek wszechstronny, na wszystko znajdujący czas,
toż to wszyscy widzą, że ładnie piłkę podkopuje raz to raz,
dzięki temu ciekawscy dziennikarze, zważywszy i zmierzywszy Cię centymetrem,
zdziwieni obliczyli, że wszystko jest w normie w twoim biometem
jednak dla Ciebie mimo wszystko, najważniejsza jest rodzinka
trzeba przecież wieczorkiem z Małgonią, obowiązkowo napić się trochę czerwonego winka,
a, że Twoim pięknym oczkiem w Twej mądrej głowie
jest powabna córka Kasia, to każdy bez wątpienia powie,
bowiem pamiętamy, że kiedyś zmobilizowałeś pół Platformy,
aby Kasia hulając na parkiecie, wytańczyła choć 100% normy,
a na zakończenie z tego wszystkiego, wniosek prawdziwy jeden,
tyś naszą ostoją, tyś nam zbawicielem.
_________________________________________________________________________
Przeczytaliście?
Mam, nadzieję, że się podobało.
Kiepska?
Miejcie proszę na względzie ów fakt, że jest to mój artystyczny debiut:)
Czekam również na komentarze.
kwiecień 28, 2008 @ 3:59 pm
Siema Dawid,
no no, calkiem niezla ballada. Zawsze wiedzielismy, ze dobrze piszesz
Wprawdzie zawsze bylem jak i ty przeciwny tego typu internetowym zapiskom , ale moze i ja zaloze bloga? Widac po Tobie, ze to nie tylko zapiski typu “PoKeMoN”
Trzymaj sie pozeraczu!
To bylem ja Pozeracz Stasiek. (Mis)
kwiecień 28, 2008 @ 4:09 pm
kwiecień 28, 2008 @ 6:35 pm
Och Dawidzie, niezly tekst. Ty zawsze cos genialnego napiszesz ;*